Czy pasożyty mogą zabić?

Pięć lat temu, kiedy pierwszy raz wybierałam się do Indii, moja przyjaciółka powiedziała mi: “wiesz, że wszyscy wracają stamtąd z robakami?” Zignorowałam jej słowa, bo wychodzę z założenia, że w kwestii infekcji, wirusów i chorób duże znaczenie ma masz mindset, a przecież nie nastawiałam się na żadne przygody tego typu.

Założenie podstawą każdego fuck’upu

Mój fuckup polegał na tym, że wyjechałam do Indii z mikrobiomem mocno naruszonym przez stres i miałam obniżoną odporność, z czego nie do końca zdawałam sobie sprawę. I mimo, że pilnowałam, żeby pić tylko butelkowaną wodę, jadłam w czystych miejscach, nie udało mi się uniknąć zarażenia pasożytami. Na początku nawet tego nie zauważyłam – myślałam, że przyczyną częstych wizyt w toalecie były ogromne ilości przypraw, które wtedy jadłam przy każdym posiłku.

Prawdziwa jazda zaczęła się dopiero po moim powrocie – budziłam się i zasypiałam zmęczona, miałam mega rewolucje na skórze – nawet w czasie dojrzewania nie miałam takich przejść, no i depresyjne myśli towarzyszyły mi praktycznie przez cały czas. Do tego dochodziły problemy z pamięcią, wahania wagi, rozjechany układ hormonalny i to zimno, ciągle mi było zimno.

Przez pasożyty miałam problemy z pamięcią, wahania wagi, rozjechany układ hormonalny i ruminacje.

Skakać czy nie?

Punkt zwrotny nastąpił w momencie, gdy obudziłam się któregoś poranka i miałam myśl, żeby wyskoczyć przez okno z dziewiątego piętra.
Wtedy zrozumiałam, że spadków energii nie wyleczę matchą, na skórę nie pomogą maści, a ruminacje nie są tymczasowe, bo się pogłębiają. Poczułam, że przyczyna leży w czymś, co nie pochodzi ze mnie.

Zdecydowałam, że się czas się zbadać. W morfologii wyszło, że miałam podniesione eozynofile, monocyty i MCV. Poszłam z wynikami do mojego Lekarza – dr Jacka Giovanoli-Jakubczaka, po interpretację wyników i to właśnie on po wywiadzie naprowadził mnie na to, co mi może dolegać – pasożyty. Skierował mnie na dodatkowe badania, a ja z własnej inicjatywy udałam się na Test Quantum.

W obydwu badaniach wyszło obciążenie m.in. Przywrą Kocią – quantum wykazał, że rozgościła się w moim podwzgórzu. Podwzgórze kontroluje m.in. poziomy energii, to w jaki sposób ciało reaguje na stres, no i pracę układu hormonalnego. Do tego znajduje się bardzo blisko przysadki, która jest jednym z najważniejszych gruczołów.

Zainteresowałam się wpływem “moich” pasożytów na swoich żywicieli i byłam wstrząśnięta. Przywra to prawdziwy killer – jej pierwotnym żywicielem jest ryba, u której pasożyt wywołuje zmiany neuronalne, po to, żeby ta wyskoczyła z wody, żeby mógł ją zjeść ostateczny żywiciel, którym jest ptak…
Łapiecie to?
Ryby popełniają samobójstwo!
Nie wiem, czy tak jak ja, miewają ruminacje, ale wyjaśniło mi to objaw, który był bodźcem do zbadania się.

Pasożyty są obrzydliwe, ale warto poszerzać swoją wiedzę w tym zakresie, bo może ona nam uratować życie. źródło.

Obrzydliwy dyskomfort, który ratuje życie

To jest moja historia, a od tamtego czasu edukuję się w tym zakresie i przeprowadzam regularne oczyszczania z pasożytów. Dzisiaj chcę się z Wami podzielić odrobiną wiedzy, która może zmienić Wasze życie na lepsze, a może nawet je uratować.

Temat jest nieco obrzydliwy, ale obiecuję, że warto przetrwać tę chwilę dyskomfortu, gdyż zarazić się możemy na wiele sposobów. Przez zjedzenie czegoś nieprawidłowo przygotowanego, odwiedzając obszar znany z występowania pasożytów, będąc w złych warunkach sanitarnych z osłabionym układem odpornościowym, przez kontakt ze zwierzętami czy przez niewłaściwą higienę. 

Pasożyty, w zależności od ich typu mogą się rozmnażać w dorosłej postaci, lub nie – mogą też wywoływać objawy lub przez wiele lat – nie, w międzyczasie czyniąc ogromne szkody w organizmie.
Myślę, że lepiej jest mieć objawy, bo jednak skłaniają nas do przyjrzenia się swojemu zdrowiu.
Należą do nich:
– Ból brzucha
– Biegunka
– Nudności lub wymioty
– Gazy lub wzdęcia
– luźne stolce zawierające krew i śluz
– Wysypka lub swędzenie
– Ból lub tkliwość żołądka
– przewlekłe zmęczenie
– Utrata lub zwiększenie masy ciała 

Te objawy często są symptomami innych zaburzeń, takich jak SIBO, czy IBS i dlatego warto wykonać profesjonalne testy diagnostyczne na pasożyty. Są to:

  • morfologia – EOS, MCV i MONO to trzy główne wskaźniki infekcji pasożytniczej w ciele
  • Badanie kału – niestety nie zawsze jest wymierne, dlatego warto dodać dodatkowe narzędzia diagnostyczne.
  • biorezonans
  • test Quantum/Quantec

Proces dochodzenia do zdrowia to nie wojna

Możliwości leczenia jest wiele, jednak kluczowe jest wprowadzenie odpowiedniej diety, zawierającej m.in. dużo zieleniny. To stopniowo zmniejsza zakwaszenie i sprawia, że ciało jest mniej przyjaznym miejscem do życia pasożytów; jest również łagodną formą przygotowującą ciało do bardziej zaawansowanych procesów oczyszczania.

Moim zdaniem, warto pamiętać o tym, że proces dochodzenia do zdrowia to nie wojna. Osobiście nie jestem zwolenniczką bardzo agresywnego podejścia do tematu wychodzenia z pasożytów. Rozmawiałam z wieloma specjalistami w tej dziedzinie i bardziej świadomi lekarze (czyli Ci, którzy nie stosują niepotrzebnej farmakologii), twierdzą, że niektóre odmiany pasożytów uodporniły się na zioła, dlatego stosują antybiotykoterapię – np. w przypadku bardziej egzotycznych robali.

Przy tego typu tradycyjnych terapiach lekowych, może być potrzebna jedna dawka lub może być konieczne przyjmowanie leku przez kilka tygodni. Należy przy tym zażywać lek dokładnie tak, jak jest przepisany, w przeciwnym razie może nie zadziałać. 

U mnie to sama antybiotykoterapia nie przyniosła pożądanych efektów, dlatego szukałam alternatywy i poza zmianą w odżywianiu, zrobiłam serię detoksów z ziołami oraz jako ostatnie uzupełnienie zastosowałam serię zabiegów biorezonansem. Dopiero to pomogło.

Możliwości leczenia jest wiele, jednak kluczowym jest wprowadzenie odpowiedniej diety.

Zadbaj o jelita

Ze względu na to, że problemy pasożytnicze często są związane z mikrobiomem, ważne jest, żeby priorytetowo potraktować zdrowie przewodu pokarmowego:

Przede wszystkim, pozbądź się z diety pokarmów, które mogą karmić patogeny: są to jajka, produkty mleczne, takie jak mleko, ser, masło i jogurt, a także gluten i olej rzepakowy.
Jeśli Twoja jesz dużo białka lub produktów pochodzenia odzwierzęcego – spróbuj zmniejszyć ich ilość: ogranicz spożycie mięsa lub kurczaka do jednej porcji dziennie. Ta zmiana diety pozwoli na włączenie większej liczby produktów spożywczych, które z czasem pomogą usunąć pasożyty z Twojego organizmu.

Nawet przy diecie roślinnej, ważne jest uwzględnienie naprawdę uzdrawiających produktów, takich jak świeże owoce, zielone warzywa liściaste i warzywa. Niektóre produkty wegańskie na bazie soi, większość zbóż, przetworzone ciastka, ciasta i inne wysokoprzetworzone produkty nie dostarczają pożytecznych bakterii jelitom.

Jeśli jesteś w stanie utrzymać „czystą” dietę przez dłuższy czas, robaki zaczną wychodzić same. Z czasem mogą się pojawić w toalecie i to już jest nieco hardkorowy widok, serio.

Koktajl wspierający oczyszczanie z pasożytów:

– zmiksuj liście mniszka lekarskiego, rukolę, kolendrę i natkę pietruszki z sokiem z połowy cytryny.
Dla słodyczy możesz dodać łyżeczkę miodu gryczanego.

Soki:
– polecam sok z selera naciowego, który pięknie wspiera oczyszczanie organizmu z wszelkich wirusów. Podnosi poziom kwasu solnego, a przy jego odpowiednim poziomie w organizmie mamy znacznie większą szansę na zabicie szkodliwych najeźdźców, w tym pasożytów.
– mieszanka selera naciowego, kopru włoskiego i ogórka to super oczyszczająca, nawadniająca miksturka z mega wysokim poziomem witaminy C, która wspiera odporność.
– aloes i kokos – wspaniale nawadniają i regulują pracę jelit.
– Woda cytrynowa i woda limonkowa to dwie inne opcje napojów przeciwpasożytniczych.

Woda cytrynowa i woda limonkowa to dwie inne opcje napojów przeciwpasożytniczych.

Codzienne dostarczanie najlepszych produktów spożywczych do detoksykacji metali ciężkich może być kolejną bardzo wspierającą praktyką. Metale ciężkie, takie jak rtęć, aluminium, ołów i arsen są jednym ze źródeł pożywienia dla szkodliwych bakterii i pasożytów. Więcej na ten temat przeczytasz w moim ostatnim poście: Ciężkie te metale.

Do tego warto unikać węglowodanów prostych, takich jak te znajdujące się w rafinowanej żywności, owocach, sokach, produktach mlecznych i wszystkich rodzajach cukru (tak, w trzcinowym i kokosowym też).

  • Jedz więcej surowego czosnku cebuli, pestek dyni, granatów, buraków i marchwi, z których wszystkie były tradycyjnie używane do zabijania pasożytów. 
  • Pij dużo wody!
  • Jedz więcej błonnika;
  • Stosuj probiotyki – pomagają utrzymywać zdrowie przewodu pokarmowego;  
  • Enzymy trawienne – pomogą przywrócić prawidłowy stan przewodu pokarmowego, co czyni go niegościnnym dla pasożytów. Przy pasożytach świetnie sprawdza się Papaina, czyli enzym z papai. W jednym z badań naukowcy odkryli, że mieszanka miodu i nasion papai oczyściła stolce z pasożytów u 23 z 30 badanych. 
  • Witamina C i Cynk – poprawiają odporność;
  • ziemia okrzemkowa – ma działanie bakteriobójcze, przeciwzapalne i oczyszcza organizm z toksyn.
Zioła to sposób na wzmocnienie i pobudzenie naturalnych właściwości uzdrawiających organizmu.

Boża apteka

Zioła to sposób na wzmocnienie i pobudzenie naturalnych właściwości uzdrawiających organizmu. Podobnie jak w przypadku każdej terapii, przed jej rozpoczęciem, warto porozmawiać z lekarzem.

Uwaga! Wiele ziół stosowanych w leczeniu pasożytów ma toksyczne skutki uboczne lub zakłóca działanie innych leków. Używaj ich tylko pod nadzorem wykwalifikowanego lekarza i naturoterapeuty. Oto kilka odmian ziół, które są wykorzystywane przy terapiach pasożytniczych. 

  • Berberys
  • goździk
  • Anyż 
  • Piołun
  • Mięta
  • Orzech włoski
  • czarnuszka
  • kocanka
  • wrotycz
  • glistnik
  • melisa
  • koci pazur
  • gotu kola
  • Olejek z oregano – Fantastyczny na wszelkiego rodzaju problemy jelitowe, które wynikają z infekcji bakteryjnej. Trzeba z nim bardzo uważać, najlepiej stosować go w określonym protokole z probiotykami, bo wpływa również na “dobre” bakterie.

Duchowy pomost do zdrowego poczucia własnej wartości

Niektóre patogeny przestrzenie, które zbliżają nas do naszych granic i sprawiają, że doświadczamy głębokiej zmiany w poziomie świadomości.

Istnieją pewne patogeny, które mogą nie dawać żadnych korzyści fizycznych, ale przyczyniają się do naszego duchowego wzrostu. Zbliżają nas do naszych granic i sprawiają, że doświadczamy głębokiej zmiany w poziomie świadomości, która prowadzi do transformacji duszy. W takich przypadkach, mimo wywołania bólu i cierpienia, uczą nas również czegoś zmieniającego życie. Dając początek tej lekcji, bakterie, wirusy i podobne patogeny właśnie tym różnią się od pasożytów, które bezlitośnie odbierają energię życiową, nie dając nic w zamian.

Na poziomie psychologicznym mogą wywoływać duże zaburzenia związane z poczuciem własnej wartości, dlatego warto nad tym pracować przy terapii pasożytniczej. Wspaniale ją wspiera medytacja “wewnętrzne słońce”, która dodatkowo pięknie buduje moc aury. Do tego rekomenduję medytację na dobre zdrowie – ukierunkowanej stricte na pracę ze zdrowiem. Poczucie własnej wartości to trzeci ośrodek energetyczny, czyli Manipura – więcej na temat pracy ze swoją wartością znajdziecie w tym video.

Niezwykle ważne jest, aby ludzie zaczęli uczyć się, jak pasożyty naprawdę działają w organizmie i co właściwie może oznaczać ich obecność. Mam głęboką nadzieję, że te informacje zainspirują Cię do spojrzenia poza pojawiające się trendy zdrowotne i poszukiwanie prawdy.

With love&light&knowledge,

Paula

P.S. Podoba Ci się ten post? Skomentuj i podziel się!

Źródła:

https://www.medicalmedium.com/blog/parasites-myths-truths

Alum A, Rubino JR, Ijaz MK. The global war against intestinal parasites–should we use a holistic approach? [Review]. Int J Infect Dis . 2010;14(9):e732-8. 

Okeniyi JA, Ogunlesi TA, Oyelami OA, Adeyemi LA. Effectiveness of dried Carica papaya seeds against human intestinal parasitosis: a pilot study. J Med Food . 2007;10(1):194-6. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *